Rękawiczki na ślub – hot or not?

Przez 0 , 0

Niektórzy twierdzą, że wyszły już z mody. Czyżby? Wydaje się, że rękawiczki ślubne przeżywają swój renesans- zwłaszcza w miesiącach zimowych niejedna Panna Młoda je wybiera. Jednak trzeba przyznać, że prezentują się one zupełnie inaczej niż na przykład kilkanaście lat temu!
 
Rękawiczki ślubne bez palców pojawiają się jako dodatek do kreacji w stylu boho. Są wygodne, nie muszą bowiem być zdejmowane, jednak gdy się na nie decydujemy, pamiętajmy o zminimalizowaniu ilości biżuterii, by uniknąć efektu kiczu czy nadmiaru.
 
Jeśli zaś chodzi o klasyczne rękawiczki, istnieje bardzo ważna zasada: otóż Panna Młoda musi zdjąć je przed złożeniem przysięgi małżeńskiej oraz momentem nałożenia obrączek. Gdzie je położyć? Obok poduszki na obrączki albo bukietu. Długie egzemplarze barwy białej będą wspaniale prezentowały się w jako dodatek do sukni ślubnej typu princessa – styl księżniczki jak najbardziej bowiem pasuje w tym przypadku. Te, które sięgają powyżej łokcia, sprawdzą się też przy kreacjach typu syrenka – jeśli są one pozbawione rękawów. W przeciwnym wypadku moglibyśmy osiągnąć niezamierzony zupełnie efekt ciężkości.
 
Krótkie tiulowe rękawiczki natomiast pasowały będą do sukienek wielowarstwowych, lekkich, niczym utkanych z mgły. Pamiętać jednak należy, że gdy posiadają one jakiekolwiek ozdobne nadruki, muszą być one dobrane do tych znajdujących się na sukni.
 
W dzisiejszych czasach większość Panien Młodych jednak z rękawiczek rezygnuje, decydując się na włożenie biżuterii typy bransoletka. Jednak projektanci dbają o to, by dzisiejsze modele były naprawdę interesujące, pozostające w trendach, oryginalne. Być może zatem nie warto skreślać ich na starcie. Mogą bowiem okazać się szalenie interesującym dodatkiem do stroju Panny Młodej!

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *